Finca La Senda Bourbon. Propozycja zaparzenia w Hario Switch
14.jpg

Kawa La Senda Bourbon - palona jedynie przez Autumn Coffee Roasters - pochodzi z gwatemalskiej plantacji Finca La Senda prowadzonej przez Marię Eugenię Escobar i Arnoldo Pereza Melendeza. Przeszła ona nietypową obróbkę jagód kawowca - podwójną macerację w środowisku bogatym w dwutlenek węgla, czyli w kadzi, podobnej do tych stosowanych w przetwórstwie winnym.


Jeżeli kupiliście w Autumn Coffee Roasters tę kawę, możecie ją parzyć w dowolnej metodzie przelewowej.

Jeśli masz możliwość, możesz sięgnąć po Hario Switch - japońskie urządzenie, które łączy w sobie cechy metod imersyjnych oraz grawitacyjnych (działa na zasadzie zbliżonej do Clevera).

Do zaparzenia naszej kawy nie użyłem standardowych filtrów, a jedne z proponowanych przez firmę CAFEC - Light Roast Coffee Paper Filter, o najmniejszej porowatości i przepuszczalności.

Biorąc pod uwagę, że parzymy jasno paloną kawą w metodzie semi-imersyjnej z użyciem wspomnianych filtrów, wymagany będzie dość gruby przemiał ziarna, o wysokiej jakości (jak najmniej pyłu kawowego).

Zmieliłem kawę w Mahlkonig EK43, w skali do 11’ - wybraliśmy 9’. W młynku Comandante C40 MK3 Iron Heart, ze zwykłą osią, byłoby to ok. 32-34 klików.

Odważone 21 g kawy La Senda Bourbon po zmieleniu wrzuciłem na przelany wodą filtr dobrze wygrzanego Hario Switch (z zamkniętą pokrywą kulki, uniemożliwiając przepływ naparu do serwera).

W tej recepturze użyłem wody o parametrze 115 ppm, w temperaturze 95 °C.

W pierwszym kroku zalałem 21 g kawy, 42 g wody. Po odczekaniu 25 sekund otworzyłem zapadkę, aby pozwolić spłynąć w dół zebranej frakcji naparu w fazie namaczania (blooming’u) i w 35 sekundzie ponownie ją zamknąłem. Dolałem wody do 300 g (łącznie z 42 g wcześniej dodanymi) i po upływie kolejnej pół minuty zwolniłem blokadę na ok. 5 sekund, aby pozwolić części naparu przelać się do serwera. Kiedy blokada Hario Switch była ponownie zamknięta, dolałem dodatkowe 50 g wody i odczekałem do momentu, kiedy cały proces trwał już 1:45. Wówczas uruchomiłem zapadkę Switcha po raz ostatni pozwalając naparowi przelewać się siłą grawitacji.

Ostatnie krople naparu spadły w 3:15, kończąc proces parzenia. Uzyskany napar ważył 305 g, a pobrana próbka do refraktometru VST miała pomiar TDS (total dissolved solids) 1,2 TDS (%).


Rzućmy okiem na wykres z oprogramowania VST CoffeeTools. Otrzymaliśmy ekstrakcję na poziomie 20,58 EXT%. Co to oznacza? Statystycznie rzecz ujmując, napar ten plasuje się w zakresie SCA Ideal opisanym na Coffee Brewing Control Chart.

A jak w smaku? La Senda Bourbon w tej recepturze, w temperaturze gorącej ukazywała swoje owocowe i winne, wytrwane nuty, po chwilowym przestygnięciu ujawniając swoją umiarkowaną, acz złożoną kwasowość winną i jabłkową. Łatwo wyczuwalny był słodki aromat kwiatu głogu. Gdy kawa przestygła wciąż wyraźnie wyczuwalne były poziomki i brzoskwinia.

Jeżeli chcecie się przekonać, jak smakuje kawa La Senda Bourbon kupicie ją pod tym linkiem.

Jest też dostępna w pakiecie ze swoją „siostrą”, czyli kawą La Senda Typica - pod tym linkiem.

A szkolenia z zakresu Brewing, które pomogą Wam lepiej parzyć kawy specialty, dostępne są w sekcji Edukacja. Najbliższe szkolenia Brewing już 27 stycznia (poziom Foundation) i 28-29 stycznia (poziom Intermediate).

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl